Close Up of Abacus in Green Tone

Meta-tagging jako forma nieuczciwej konkurencji

Dodano: Kwiecień 18, 2017 Kategoria: Wszystkie wpisy Autor: Marta Kwiatkowska-Cylke

Używając odpowiednio dobranych metatagów przedsiębiorcy walczą o coraz skuteczniejsze pozycjonowanie swoich stron. Starają się wykorzystywać algorytmy wyszukiwarek, aby dotrzeć do jak najszerszej grupy potencjalnych klientów. Zdarza się, że w dążeniu do pozyskania kontrahentów zapominają o zasadach uczciwej konkurencji. Prawomocny wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 3 lutego 2017 r. (sygn. akt I ACa 740/16) przypomina im, gdzie leży granica uczciwej reklamy i metataggingu.

Metatagi - co to jest?
Są to znaczniki zawarte dokumencie, dzięki którym możliwe jest ustalenie informacji o danej stronie internetowej np. tytułu strony, zadeklarowanych słów kluczowych, czy opisu treści danej witryny. Informacje te widoczne są jedynie dla przeglądarek i wyszukiwarek, które są bezpośrednimi odbiorcami ich treści. Korzystają z nich przy generowaniu listy wyników w odpowiedzi na konkretne zapytania. Ilość i dobór metatagów wpływa na częstotliwość pojawiania się strony w wynikach wyszukiwania oraz jej pozycję na liście wyników.

Mimo że wybór informacji, które będą pełnić funkcję znaczników, zależy od decyzji przedsiębiorcy, to decyzja ta nie powinna być całkowicie dowolna.

Przekaz reklamowy niewidoczny dla klienta
Co do zasady pojęcie reklamy obejmuje przekaz w jakiejkolwiek formie w ramach działalności gospodarczej, czy handlowej, włączając zatem w zakres tego pojęcia również formy przekazu pośredniego. W wyroku z dnia 11 lipca 2013 r., wydanym w sprawie C-657-11 Belgian Electronic Sorting Technology, Europejski Trybunał Sprawiedliwości wyjaśnił, że użycie metatagu w kodzie źródłowym strony można uważać za formę przekazu reklamowego, bowiem mimo iż nie jest on bezpośrednio widoczny dla klienta, to poprzez odzwierciedlenie w wynikach wyszukiwania może wpływać na jego zachowanie gospodarcze.

Czyn nieuczciwej konkurencji
Meta-tagging jest kwalifikowany jako czyn nieuczciwej konkurencji, gdy polega na zapisywaniu w kodzie strony informacji np. o cudzych znakach towarowych bądź oznaczeniach odróżniających (np. nazwie firmy). Informacja taka jest „widoczna” dla przeglądarki, która w efekcie uwzględnia w wynikach wyszukiwania stronę internetową niezwiązaną z pożądanym oznaczeniem.
Działania takie podejmowane są, aby skierować klientów konkurencji na własną stronę internetową albo wygenerować ruch na takiej stronie, by poprawić liczbę zgłaszających się do danego podmiotu reklamodawców i konsekwencji podnieść wysokość pobieranych opłat.

Meta-tagging
W Polsce stosunkowo rzadko mamy do czynienia z postępowaniami sądowymi mającymi za przedmiot przejawy nieuczciwej konkurencji w Internecie. Dlatego prawomocny wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 3 lutego 2017 r. (sygn. akt I ACa 740/16) wart jest komentarza.

Stan faktyczny
Orzeczenie zapadło na tle ciekawego stanu faktycznego w sprawie z powództwa firmy windykacyjnej przeciwko osobie, prowadzącej działalność w zakresie doradztwa prawnego. W ramach tej działalności pozwany doradzał internautom co robić, gdy dostaną wezwanie do zapłaty długu, czy sądowy nakaz zapłaty w sprawach, w których należności dochodzą firmy windykacyjne.

Pozwany stosował również technikę pozycjonowania prowadzonych przez siebie stron internetowych, używając w kodzie źródłowym tych stron słów kluczowych zawierających pełną nazwę firmy windykacyjnej lub jej akronim. Dodatkowo korzystał z usługi reklamy kontekstowej w Google Adwords wiążąc nazwę firmy windykacyjnej z kombinacją słów: „nakaz zapłaty", „sprzeciw" czy „spółka". Zastosowanie tych technik miało wpływ na indeksowanie witryn pozwanego przez wyszukiwarki, a co za tym idzie – ich wysoką pozycję w wyniku wyszukiwania.

Pozwany, poprzez wyżej opisane działania, ułatwiał sobie dotarcie do przeciwników procesowych firmy windykacyjnej, udzielając im następnie odpłatnej pomocy prawnej w procesach wytaczanych przez tę firmę. Wskutek działań pozwanego zwiększyła się liczba dłużników wchodzących w spór ze spółką prowadzącą windykację.

Prawo do ochrony firmy i czyn nieuczciwej konkurencji
Sąd uznał, że reklama stosowana przez pozwanego nie tylko naruszyła prawo do ochrony firmy spółki windykacyjnej, ale była też sprzeczna z dobrymi obyczajami i zasadami uczciwości obrotu gospodarczego.

Co ciekawe – uznanie działania pozwanego za czyn nieuczciwej konkurencji nastąpiło mimo, że oba przedsiębiorstwa zasadniczo różnią się rodzajem działalności.

Sąd podkreślił jednak, że na gruncie ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji dobrem prawnie chronionym jest nie tyle sama konkurencja, ile „prawo przedsiębiorców do prowadzenia działalności gospodarczej w warunkach swobodnej i uczciwej rywalizacji rynkowej. Tym samym konkurentami wobec siebie mogą być także przedsiębiorcy oferujący klienteli bardzo różne produkty i usługi.”

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku przypomina więc, że nie tylko zastosowanie w kodzie strony internetowej słów kluczowych identycznych z „cudzymi” znakami towarowymi, ale również umieszczenie oznaczenia innego przedsiębiorcy, choćby w formie akronimu, stanowi czyn nieuczciwej konkurencji.

Masz pytania dotyczące tematu artykułu? Skontaktuj się z autorem.

marta-kwiatkowska

Marta Kwiatkowska-Cylke
Adwokat
marta.kwiatkowska@lubasziwspolnicy.pl

Wykonanie Agencja Interaktywna Czarny Kod www.czarnykod.pl

Copyright by Lubasz i Wspólnicy

NULL

Używamy cookies i podobnych technologii. Uzyskujemy do nich dostęp w celach statystycznych i zapewnienia prawidłowego działania strony. Możesz określić w przeglądarce warunki przechowywania cookies i dostępu do nich. Więcej