3D illustration.

Masz 7 dni na zmianę regulaminu? Niejasny mailing trwa

Dodano: Styczeń 23, 2015 Kategoria: E-Commerce, Umowy Autor: Witold Chomiczewski

WAŻNE ! – Zabroniony regulamin ! Tak zaczyna się mail, który od 19 stycznia 2015 r. do dnia dzisiejszego otrzymało już bardzo wielu przedsiębiorców internetowych. W mailu ostrzeżenie, że posiadany regulamin nie spełnia wymogów prawnych i wezwanie, by w siedem dni dostosować go do obowiązujących przepisów prawa.

Na pierwszy rzut oka
Po tym, jak treść maila dotarła po raz pierwszy do naszej redakcji uznaliśmy, że jest to niestety naturalna konsekwencja wejścia w życie ustawy o prawach konsumenta, która zmieniła zasady sprzedaży na odległość i wymuszała zmiany w regulaminach i ścieżkach zakupowych. Pozwów przeciwko przedsiębiorcom działającym w e-commerce o uznanie postanowień umownych za niedozwolone co roku jest sporo, a zmiana przepisów to dla osób zajmujących się taką działalnością, dobry moment, by zwiększyć swoją aktywność.

Diabeł tkwi w szczegółach
Po bliższym zapoznaniu się z treścią maila okazało się, że nie jest on sformułowany w sposób profesjonalny. Autor podaje w nim, w części „Nota prawna”, informację o ustawach będących podstawą prawną dla wprowadzenia regulaminu świadczenia usług. Problem w tym, że wskazane na liście: ustawa o ochronie niektórych praw konsumentów i odpowiedzialności za produkt niebezpieczny i ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej już nie obowiązują.
Drugim nietypowym elementem mailingu było wskazanie rzekomo rekomendowanych podmiotów, które przygotowują, jak  to określono poprawne regulaminy. Ustaliliśmy jednak, że wskazane organizacje nie wiedziały o umieszczeniu ich w mailingu.
W dniu dzisiejszym również stowarzyszenie podane jako nadawca mailingu zamieściło oświadczenie, że nie ma z nim nic wspólnego.
Krąg adresatów, wśród których znaleźli się również przedsiębiorcy nieprowadzący sprzedaży dla konsumentów wskazuje, że wysyłka mailingu nie była poprzedzona analizą poszczególnych regulaminów. W konsekwencji maile trafiają również do przedsiębiorców z poprawnymi regulaminami, jak i do tych, którzy prowadząc sprzedaż jedynie z przedsiębiorcami, w ogóle nie muszą stosować przepisów konsumenckich.

Co dalej?
Opisany mailing rodzi wątpliwości co do jego autora oraz celu, w jakim został wysłany. Z punktu widzenia podmiotów podanych w treści mailingu sytuacja jest z pewnością niekomfortowa. Zastanawiające jest, co chciał osiągnąć autor? Może chodziło o coś innego niż ochrona konsumentów, np. pozyskanie danych w toku dalszej korespondencji z adresatem?

Masz pytania dotyczące tematu artykułu? Skontaktuj się z autorem.

Witold Chomiczewski

Witold Chomiczewski
Wspólnik, Radca prawny
witold.chomiczewski@lubasziwspolnicy.pl

Wykonanie Agencja Interaktywna Czarny Kod www.czarnykod.pl

Copyright by Lubasz i Wspólnicy

NULL

Używamy cookies i podobnych technologii. Uzyskujemy do nich dostęp w celach statystycznych i zapewnienia prawidłowego działania strony. Możesz określić w przeglądarce warunki przechowywania cookies i dostępu do nich. Więcej