movie-projector-55122_640

Kino w Internecie – o tym czy oglądanie filmów w sieci jest niezgodne z prawem

Dodano: Listopad 3, 2017 Kategoria: Odpowiedzialność, Wszystkie wpisy Autor: Aleksandra Szymańczyk

Długie jesienne wieczory to najlepszy czas na nadrobienie filmowych, czy serialowych zaległości. Zasoby Internetu niewątpliwie pozwalają oddawać się ulubionej rozrywce bez wychodzenia z domu, dlatego z miesiąca na miesiąc rośnie liczba Internautów szukających w Internecie dostępu do najnowszych ekranizacji, czy sezonów. Czy „kino w Internecie” przekreśla szanse na bycie legalnym w sieci? Odpowiedź na to pytanie może nas pozytywnie zaskoczyć.

Dozwolony użytek

Film, serial to utwory w rozumieniu prawa autorskiego. Dlatego też odpowiedzi na pytanie, czy oglądanie pirackich wersji filmów przez Internet jest legalne należy  szukać w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Autorskie prawa majątkowe ograniczają swobodę korzystania z utworu. Dobra wiadomość jest jednak taka, że korzystanie z utworów już rozpowszechnionych może być dopuszczalne w zakresie własnego użytku osobistego. Zatem fakt wcześniejszego rozpowszechnienia filmu lub serialu oraz oglądanie filmu lub serialu w zakresie własnego użytku są przesłankami uznania korzystania z utworu za legalne, tj. mieszczące się w ramach dozwolonego użytku prywatnego. Beneficjentami dozwolonego użytku są jednak wyłącznie osoby fizyczne, co oznacza, że dozwolony użytek nie odnosi się do osób prawnych, ani ich organów (nawet jeśli w ich skład wchodzą osoby fizyczne), ułomnych osób prawnych, czy „mieszanego” kręgu odbiorców składającego się z osób fizycznych i prawnych (ułomnych osób prawnych).

Utwór rozpowszechniony

W poprzednim podtytule celowo zostało użyte sformułowanie: „korzystanie z utworów już rozpowszechnionych może być dopuszczalne w zakresie własnego użytku osobistego”. Niestety nie ma jednolitego stanowiska odnośnie tego, czy oglądanie w Internecie filmów lub seriali pochodzących z nielegalnych źródeł stanowi naruszenie praw autorskich. Wątpliwości te, związane są z  różną wykładnią definicji „utwór rozpowszechniony”, która mówi, iż jest to utwór, który za zezwoleniem twórcy został w jakikolwiek sposób udostępniony publicznie. W przypadku filmu, czy serialu będzie to na przykład oficjalna premiera.

Źródło ma znaczenie

A co w sytuacji gdy nie znamy daty oficjalnej premiery? W Polsce przyjmowało się, że jeśli film lub serial oglądany jest w ramach użytku osobistego, a odbiorca nie ma możliwości zweryfikowania tego, czy oglądany utwór został legalnie udostępniony w sieci, to nie ponosi odpowiedzialności. Punktem zwrotnym tej interpretacji przepisów stało się orzeczenie TSUE z 2014 roku (c-435/12 ACI), w którym TSUE zwrócił uwagę na konieczność rozgraniczenia sytuacji, w której utwór pochodzi ze źródła legalnego od sytuacji, w której źródło utworu jest nielegalne. Korzystanie z utworu w ramach użytku osobistego, ale z nielegalnego źródła, może stanowić naruszenie prawa. Podobne wnioski można wysnuć na gruncie art. 35 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, który stanowi, że dozwolony użytek nie może naruszać normalnego korzystania z utworu lub godzić w słuszne interesy twórcy.

Prawo w praktyce

Występują różne interpretacje przepisów w zakresie przedstawianego tematu. Sądy najczęściej przyjmują, że oglądanie filmów,  czy seriali udostępnionych za pomocą różnego rodzaju serwisów internetowych pozwalających na odtwarzanie utworów w czasie rzeczywistym - bez konieczności ich pobierania, zapisania w pamięci urządzenia lub udostępniania innym osobom - nie stanowi naruszenia prawa autorskiego. Pojawiają się również inne stanowiska. Najlepszym sposobem na uniknięcie ewentualnego konfliktu z prawem będzie  korzystanie ze źródeł, co do których legalności nie ma wątpliwości. Aktualnie wiele serwisów strumieniowych oferuje Internautom utwory uzyskiwane z legalnych źródeł, od których zostały uiszczone wszystkie należne autorom opłaty licencyjne.

Długie jesienne wieczory z filmem, czy serialem w Internecie są możliwe. Przed seansem sprawdź jednak, czy korzystasz z legalnych źródeł.

RODO czyli rozporządzenie ogólne o ochronie danych osobowych - dowiedz się więcej! 

Masz pytania dotyczące tematu artykułu? Skontaktuj się z autorem.

aleksandra-szymanczyk

Aleksandra Szymańczyk
Aplikant
aleksandra.szymanczyk@lubasziwspolnicy.pl

Wykonanie Agencja Interaktywna Czarny Kod www.czarnykod.pl

Copyright by Lubasz i Wspólnicy

NULL

Używamy cookies i podobnych technologii. Uzyskujemy do nich dostęp w celach statystycznych i zapewnienia prawidłowego działania strony. Możesz określić w przeglądarce warunki przechowywania cookies i dostępu do nich. Więcej